Uprawnienia kontrolera MZK



Czytasz archiwalną wersję tematu "Uprawnienia kontrolera MZK" z forum pl.regionalne.trojmiasto





Dariusz Młyński - 16 Cze 2005, 13:05

WItam,

Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie

Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi
opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?

Sytuacja wyglądała następująco. Trolejbus linii 27 wjechał na
przystanek na
którym miałem wysiąść. Wychodziłem z trolejbusu, miałem już nogę w
powietrzu gdy z zewnątrz zostałem wepchnięty przez wsiadających
osiłków do pojazdu z okrzykiem kontrola biletów. Zaproponowałem
zakończenie kontroli na przystanku, gdyż właśnie wysiadałem. Niestety
kontroler uniemożliwił mi opuszczenie pojazdu. Trolejbus ruszył.
Przejechałem z kontrolującymi dwa przystanki okazując ważny bilet
miesięczny dopiero wtedy mogłem zobaczyć jego numer identyfikacyjny
64.
I dlatego mam pytanie czy kontroler miał prawo wepchnąć

przystanku na którym miałem wysiąść a w konsekwencji pozbawić mnie
wolności na 5 minut. Chętnie zgłosiłbym to do prokuratury. Ja tylko
spóźniłem sie do pracy, a mogło to być jakieś małe dziecko, które
zostałoby wywiezione kilka przystanków dalej a potem siadziałoby i
płakało.

Dariusz Młyński



Kamtzu - 16 Cze 2005, 13:18


I dlatego mam pytanie czy kontroler miał prawo wepchnąć

przystanku na którym miałem wysiąść a w konsekwencji pozbawić mnie
wolności na 5 minut.



nie mial prawa dotknac Ciebie ani Twoich dokumentow, bylo pare
watkow nizej

MuNiO - 16 Cze 2005, 13:37

trzeba bylo w morde cwelowi przywalic

sq2gn - 16 Cze 2005, 13:51


trzeba bylo w morde cwelowi przywalic



Ja bym nasłał Grupę Sprawiedliwych ;)

sq2gn



Piotr Piwarski - 16 Cze 2005, 15:43



WItam,

Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie

Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi



A co to jest MZK?

Proponuje zadzwonic lub wniesc skarge do wlasciwego organu
organizujacego komunikacje zbiorowa w Twoim miejscu zamieszkania.


Kasia Łomańczyk - 16 Cze 2005, 15:42

WItam,

Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie

Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi
opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?



[ciach]
nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję, że
zostałeś uprowadzony.
K.


Sebastian Celejewski - 16 Cze 2005, 16:22


WItam,

Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie

Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi
opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?



Też raz kiedyś miałem taką sytuację, ale wyszedłem z niej mówiąc żartem
coś w stylu ,,Ależ panowie, ja się nigdzie dalej nie wybieram''. Inna
sprawa, że bilet miałem w ręku, a nie musiałem go szukać gdzieś po
zakamarkach ubrania.

Sebastian Ce


Piotr Piwarski - 16 Cze 2005, 16:28



[ciach]
nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję, że
zostałeś uprowadzony.



I na kolejnym przystanku wpada antyterrorka, a zza krzaka wyskakuje
Rutkowski Patrol :)

Po 5 sekundach skuty Kanar lezy na glebie :


Żako - 16 Cze 2005, 16:49


Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie



Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś
biletu, kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na
przystanku wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja
'zmiana trasy środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.

Niestety praktyka wskazuje, że kanarzy (mówię o Gdynii) żyją w świetniej
komitywie z policją. I niestety jakkolwiek słuszne byłyby twoje racje, w
konfrontacji z nimi masz po prostu przesrane.

To co zrobili z tobą, rzeczywiście nadaje się do prokuratora.
Podejrzewam jednak, że byłyby to twoje słowa, kontra słowa grupy
bandytów (bo tak trzeba nazywać tych kanarów). Niemniej jednak walcz o
swoje. Z pewnością skarga do ZKM'u. Nad zgłoszeniem tego faktu policji
również bym się mocno zastanowił.

Naprawdę źle się dzieje w naszym kraju. :-(


Kasia Łomańczyk - 16 Cze 2005, 16:56



[ciach]
nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję, że
zostałeś uprowadzony.



I na kolejnym przystanku wpada antyterrorka, a zza krzaka wyskakuje
Rutkowski Patrol :)

Po 5 sekundach skuty Kanar lezy na glebie :

Niezupełnie, ale coś zrobić z tym muszą, a myślę że i kanary zmiękną.
K.


Piotr Piwarski - 16 Cze 2005, 18:08



| nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję,
| że zostałeś uprowadzony.

I na kolejnym przystanku wpada antyterrorka, a zza krzaka wyskakuje
Rutkowski Patrol :)

Po 5 sekundach skuty Kanar lezy na glebie :

Niezupełnie, ale coś zrobić z tym muszą, a myślę że i kanary zmiękną.
K.



Zamiast straszyc Policja i zawracajac im tylki, lepiej spisz numery i
napisz skarge. Zapewniam Cie, ze bedzie to skuteczniejsze.

Akurat ZKM Gdynia z pracownikami nie liczy sie wcale i bardzo malo
moze uczynic, ze delikwent pozegna sie z praca.


elf - 17 Cze 2005, 01:46



| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie

Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś
biletu, kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na
przystanku wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja
'zmiana trasy środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.



a jest to gdzies spisane w jakims regulaminie? ustawie? rozporzadzeniu?


Cyrk maupa - 17 Cze 2005, 03:06



| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie

| Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś biletu,
| kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na przystanku
| wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja 'zmiana trasy
| środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.

a jest to gdzies spisane w jakims regulaminie? ustawie? rozporzadzeniu?



Hmmm - w konstytucji RP gwarantujacej NIETYKALNOSC OSOBISTA! Prawo do jej
naruszenia maja wylacznie sluzby porzadkowe W UZASADNIONYCH PRZYPADKACH.
Kanar nie jest sluzba porzadkowa (a juz napewno nie reprezentuje Polski jako
kraju), a kontrola biletu nie jest uzasadnionym przypadkiem. Pisz skarge i
domagaj sie zwolnienia tego pana z pracy. Ew. jak ci sie nie spieszy mozesz
wniesc zglosic uprowadzenie do prokuratury i czekac na ciag dalszy
(dodatkowo bo skarga to mus).

Pozdrawiam


saczek - 17 Cze 2005, 03:23



| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie

| Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś biletu,
| kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na przystanku
| wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja 'zmiana trasy
| środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.

a jest to gdzies spisane w jakims regulaminie? ustawie? rozporzadzeniu?



Ano ... mamy Kodeks Wykroczeń, Kodeks Karny, Konstytucję RP, ustawy o
działaniu organó ścigania i wymiaru sprawiedliwości, rozporządzenia MSWiA .
Ogolnie kontrolerzy nie mają nawet zbliżonych uprawnień do Policji czy
Straży Miejskiej. Ale pamiętaj jeszcze o takim haśle jak 'zatrzymanie
obywatelskie' - każdy obywatel RP ma prawo zatrzymać osobę odpowiedzialną za
czyn karalny i ścigany z urzędu do czasu przybycia organów ścigania :P Tyle
że nie wszystkie wykroczenia się pod to kwalifikują (jazda bez bilteu jest
wykroczeniem) a napewno wszystkie paragrafy Kodeksu Karnego. Trzeba by
zweryfikować.


Joseph zero - 17 Cze 2005, 05:04


WItam,

Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie

Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi
opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?

Sytuacja wyglądała następująco. Trolejbus linii 27 wjechał na
przystanek na
którym miałem wysiąść. Wychodziłem z trolejbusu, miałem już nogę w
powietrzu gdy z zewnątrz zostałem wepchnięty przez wsiadających
osiłków do pojazdu z okrzykiem kontrola biletów. Zaproponowałem
zakończenie kontroli na przystanku, gdyż właśnie wysiadałem. Niestety
kontroler uniemożliwił mi opuszczenie pojazdu. Trolejbus ruszył.
Przejechałem z kontrolującymi dwa przystanki okazując ważny bilet
miesięczny dopiero wtedy mogłem zobaczyć jego numer identyfikacyjny
64.
I dlatego mam pytanie czy kontroler miał prawo wepchnąć

przystanku na którym miałem wysiąść a w konsekwencji pozbawić mnie
wolności na 5 minut. Chętnie zgłosiłbym to do prokuratury. Ja tylko
spóźniłem sie do pracy, a mogło to być jakieś małe dziecko, które
zostałoby wywiezione kilka przystanków dalej a potem siadziałoby i
płakało.



Ja w pierwszej kolejności złożył bym skargę w MZK (to gdynia ?), ja w
momencie gdy sie spóźniam do pracy, musze się liczyć z konsekwencjami, przy
najbliższej wypłacie ;) - zarządał mym od MZK odszkodowania, odpowiednio to
argumentując,
Inna kwestia to naruszenie nietykalności (gdy zostałeś do autobusu
wepchnięty), oraz bezprawne ubezwłasnowolnienie, przez człowieka do tego
nieuprawnionego.
Ja to ogólnie zadzior jestem w takich sytuacjach, twierdził bym że nie mam
biletu, a miałem wyłącznie do przystanku na którym zamierzałem wysiadać -
miałbym dowód na piśmie, łącznie z danymi kontrolera - w takiej sytuacji
chętnie bym dopłacił te 14 PLN za anulacje owego andatu.


Szymon - 17 Cze 2005, 16:32


Tyle

że nie wszystkie wykroczenia się pod to kwalifikują (jazda bez bilteu jest
wykroczeniem) a napewno wszystkie paragrafy Kodeksu Karnego. Trzeba by
zweryfikować.



Jazda bez biletu NIE jest nawet wykroczeniem.

Pozdrawiam
Szymon


Szymon - 17 Cze 2005, 16:39


Niestety praktyka wskazuje, że kanarzy (mówię o Gdynii) żyją w świetniej
komitywie z policją. I niestety jakkolwiek słuszne byłyby twoje racje, w
konfrontacji z nimi masz po prostu przesrane.



I tak i nie. Nie ma co się z nimi spierać tylko potem się odwołać a w
przypadku nieuznania odwołania - olać. Nie wierzę, że oddadzą sprawę do sądu
o nakaz gdy jest spór o przebieg zdarzenia. U nich przy odwołaniu
korporacyjna solidarność powoduje, że słowa kanarów są traktowane inaczej
niż potraktuje je potem sąd.
A w przypadku uznania odwołania to ja bym ich chyba śmiechem zabił jakby mi
kazali coś za to płacić - o ile to nie ja zawiniłem zapominając np. biletu
miesięcznego z domu.

To co zrobili z tobą, rzeczywiście nadaje się do prokuratora.



Trzeba zgłaszać i zgłaszać, to coś się może zmieni. Jak ktoś chce marnować
swój czas na naprawianie świata.

Podejrzewam jednak, że byłyby to twoje słowa, kontra słowa grupy
bandytów (bo tak trzeba nazywać tych kanarów). Niemniej jednak walcz o
swoje. Z pewnością skarga do ZKM'u. Nad zgłoszeniem tego faktu policji
również bym się mocno zastanowił.



Czemu mi się takie historie nie przytrafiają?

Naprawdę źle się dzieje w naszym kraju. :-(



No źle. A może tymi historiami zainteresować władze miasta co to wypisują
przy wjeździe, żeby się uśmiechać bo to Gdynia? Chyba nie jak się wjeżdża
trajtkiem z kontrolerami...
Ja sam mogę wrzucić kilka niezłych kwiatków, co to już i tak się plączą już
po usenecie.

Pozdrawiam
Szymon


Joseph zero - 17 Cze 2005, 18:01


No źle. A może tymi historiami zainteresować władze miasta co to
wypisują przy wjeździe, żeby się uśmiechać bo to Gdynia?



Mi się to zawsze kojarzy z szyderczym uśmiechem :D

Szymon - 17 Cze 2005, 18:32


Mi się to zawsze kojarzy z szyderczym uśmiechem :D



A mi się kojarzy dobrze :)
a najwięcej się uśmieham ja wracam z długiej podróży do domu...
pozdrowienia
Szymon


Szymon Bzoma - 17 Cze 2005, 18:32


Mi się to zawsze kojarzy z szyderczym uśmiechem :D



A mi się kojarzy dobrze :)
a najwięcej się uśmieham ja wracam z długiej podróży do domu...
pozdrowienia
Szymon


saczek - 18 Cze 2005, 03:50


Tyle
| że nie wszystkie wykroczenia się pod to kwalifikują (jazda bez bilteu
| jest
| wykroczeniem) a napewno wszystkie paragrafy Kodeksu Karnego. Trzeba by
| zweryfikować.

Jazda bez biletu NIE jest nawet wykroczeniem.

Pozdrawiam
Szymon

--



no cóż .. JEST to wykroczenie przeciwko skarbowi państwa proszę pana :P


Szymon - 18 Cze 2005, 04:01


| Jazda bez biletu NIE jest nawet wykroczeniem.
no cóż .. JEST to wykroczenie przeciwko skarbowi państwa proszę pana :P




niemniej
Jazda bez biletu nie jest wykroczeniem w rozumieniu kodeksu wykroczeń.
a co ma skarb państwa do komunalnych zadań budżetowych?
pozdrawiam


Dariusz Młyński - 18 Cze 2005, 06:51

| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam
pytanie

| Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić
pasażerowi
| opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?
[ciach]
nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję,
że
zostałeś uprowadzony.



No i zadzwoniłem. Policja przyjechała po 20  minutach jak
kontrolerzyucieki i powiedziała, że to nie jej problem.
Ja bylem tylko dla policjantów problemem. Nie przyjeto nawet w
radiowozie zawiadomienia o przestępstwie polegającym na bezprawnym
pozbawieniu wolnosci.


Dariusz Młyński - 18 Cze 2005, 06:55

Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś
biletu, kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na
przystanku wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja
'zmiana trasy środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle



prawo.

Tak też powiedział znajomy prokurator. Ale co z tego. Ja mam prawo a
oni pięści.

Niestety praktyka wskazuje, że kanarzy (mówię o Gdynii) żyją w
świetniej
komitywie z policją. I niestety jakkolwiek słuszne byłyby twoje
racje, w
konfrontacji z nimi masz po prostu przesrane.



I tu się zgadza bo załoga radiowozu nie przyjeła zawiadomienia o
przestępstwie


Dariusz Młyński - 18 Cze 2005, 07:01

Ja w pierwszej kolejności złożył bym skargę w MZK (to gdynia ?),



Złożyłem skargę w MZK Gdynia

ja w momencie gdy sie spóźniam do pracy, musze się liczyć z



konsekwencjami, przy

najbliższej wypłacie ;) - zarządał mym od MZK odszkodowania,
odpowiednio to
argumentując,



Zażadałem za przejechanie dwóch niepotrzebnych przystanków i strate
czaso oraz stres.

Inna kwestia to naruszenie nietykalności (gdy zostałeś do autobusu
wepchnięty), oraz bezprawne ubezwłasnowolnienie, przez człowieka do
tego
nieuprawnionego.
Ja to ogólnie zadzior jestem w takich sytuacjach, twierdził bym że
nie mam
biletu, a miałem wyłącznie do przystanku na którym zamierzałem
wysiadać -
miałbym dowód na piśmie, łącznie z danymi kontrolera - w takiej
sytuacji
chętnie bym dopłacił te 14 PLN za anulacje owego andatu.



Tylko, że ja miałem bilet. Ale nawet gdybym nie miał to w regulaminie
nie znalazłem kary dodatkowej polegającej na pozbawieniu wolności
gapowicza, wywiezieniu go gdzieś dalej itd.


sadyl - 18 Cze 2005, 07:42


No i zadzwoniłem. Policja przyjechała po 20  minutach jak
kontrolerzyucieki i powiedziała, że to nie jej problem.
Ja bylem tylko dla policjantów problemem. Nie przyjeto nawet w
radiowozie zawiadomienia o przestępstwie polegającym na bezprawnym
pozbawieniu wolnosci.



Policja musi przyjąć zawiadomienie o przestępstwie. Nie robią tego, bo
im się nie chce wypełniać sterty papierów (od przyjęcia do umorzenia) -
ale obowiązek jest. Zawsze możesz postraszyc jakims ich przełożonym, że
bezprawnie odmówili przyjęcia zawiadomienia. Jeszcze teraz możesz iść na
komisariat i złożyć - taraz już dwa zawiadomienia :)

Oczywiście - warto mieć świadków i dopilnować, aby psy spisały choc
notatkę służbową z interwencji.

sadyl


Żako - 18 Cze 2005, 07:54


I tu się zgadza bo załoga radiowozu nie przyjeła zawiadomienia o
przestępstwie



Jeydne co mogłeś zrobić, to poprosić panów policjantów o dane i zgłosić
potem ten fakt na komendę. Zgłoszenie, to oni _zawsze_ muszą przyjąć.
Ale jak zauważono nie chce im się wypełniać stosu papierków, a do tego
psuć statystyk. Żyjemy normalnie w chorym kraju.


Kasia Łomańczyk - 18 Cze 2005, 07:59

| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam
No i zadzwoniłem. Policja przyjechała po 20  minutach jak
kontrolerzyucieki i powiedziała, że to nie jej problem.
Ja bylem tylko dla policjantów problemem. Nie przyjeto nawet w
radiowozie zawiadomienia o przestępstwie polegającym na bezprawnym
pozbawieniu wolnosci.



To w takim przypadku udajesz się na najbliższy komisariat celem kontaktu z
przełożonymi policjantów. Oraz ŻĄDASZ przyjęcia zawiadomienia, bowiem oni
nie mają prawa tego odmówić.
Polecam także kontakt z jakąś lokalną gazetą, oni lubią takie tematy.

K.


Żako - 18 Cze 2005, 07:59


Tylko, że ja miałem bilet. Ale nawet gdybym nie miał to w regulaminie
nie znalazłem kary dodatkowej polegającej na pozbawieniu wolności
gapowicza, wywiezieniu go gdzieś dalej itd.



Jest taki punkt, jak 'zmiana trasy środka komunikacji miejskiej.'
Podobno właśnie na tę okoliczność, co by Cię pod komisariat dowieźć.
Tylko dla mnie to też wymuszenie na mnie woli. Po za tym, nawet jak
okażę policjantom swoje dokumenty, to oni nie mają prawa przekazywać go
prywatnej (czy komunalnej) firmie. W sumie nie powinni nawet do sądu
kierować sprawy. To może się rozstrzygać tylko na drodze cywilnej.

W końcu jak mojej prywatnej firmie, kontrahent nie zapłaci za wykonaną
usługę, to swoich praw mogę dochodzić jedynie w postępowaniu cywilnym, a
nie karnym i o zgłaszniu tego faktu na policję mogę zapomnieć.


Dariusz Młyński - 18 Cze 2005, 09:46

To w takim przypadku udajesz się na najbliższy komisariat celem
kontaktu z
przełożonymi policjantów. Oraz ŻĄDASZ przyjęcia zawiadomienia,
bowiem oni
nie mają prawa tego odmówić.
Polecam także kontakt z jakąś lokalną gazetą, oni lubią takie
tematy.



Mają nie mają. Ja ich też rozumiem.
Na założenie zawiadomienia o przestepswie mam 10 lat :)
Myślę, że w poniedziałek będę miał czas i przejdę się na portową i
złożę zawiadomienie o przestępstwie.
Jeżeli będę miął problemy to w drodze powrotnej wstąpię do prokuratury
:(

b2d2 - 19 Cze 2005, 07:47

trzeba bylo w morde cwelowi przywalic



Używając plugawego,  więziennego języka, dajesz szybko do zrozumienia z
jakich sfer sie wywodzisz i w razie sporu ustawiasz sie na pozycji
podejrzanego, kryminogennego elementu, który prawdopodobnie chciał kogos
napaść i pobić.
Więc jak ja słysze cos takiego, to od razu nie chę być po stronie tych, co
tak mówią.


b2d2 - 19 Cze 2005, 07:48

Zamiast straszyc Policja i zawracajac im tylki, lepiej spisz numery i



No i tak należy postępować


MuNiO - 19 Cze 2005, 14:55

Używając plugawego,  więziennego języka, dajesz szybko do zrozumienia z
jakich sfer sie wywodzisz i w razie sporu ustawiasz sie na pozycji
podejrzanego, kryminogennego elementu, który prawdopodobnie chciał kogos
napaść i pobić.
Więc jak ja słysze cos takiego, to od razu nie chę być po stronie tych, co
tak mówią.



buhahahah

idz pobiegac

zyje w wolnym kraju i bede mowic jak mi sie podoba


b2d2 - 20 Cze 2005, 03:05

zyje w wolnym kraju i bede mowic jak mi sie podoba



Damy wybaczą, ale trzeba szczyla ustawić:
no to wypad zakapiorska mordo, sturba twoja suka mać zagwazdrana, widze, że
trzeba cię głupi smieciu kultury nauczyć .
Zabieraj swoje kryminalne odzywki tam, gdzie cię rozumieja, czyli na
margines! WON!

Kontroler ma prawo zadac wreczenia dokumentu upr. do znizki?
kontrola dostepu na karty zblizeniowe
Kontrola biletów - jakie ceny?
Skarga na kontrolera biletow; Czy warto?
kontrole oprogramowania w Trójmieście
GRAL- KTO ZNA PRACOWNIKOW ZE SKLEPU W GDYNI?
Wirtualny Gdańsk zaprasza
  • uczan su
  • fragment tekstu po angielsku
  • model honda crx skala 1
  • gong yoo
  • mr vegas tamale
  • dojazd;warszawa;sejny
  • gdzie kupic torbe snoopy
  • problem z www
  • zdiencija
  • Spis wypowiedzi z grup dyskusyjnych ## Index