Uprawnienia kontrolera MZK
Czytasz archiwalną wersję tematu "Uprawnienia kontrolera MZK" z forum pl.regionalne.trojmiasto
Dariusz Młyński - 16 Cze 2005, 13:05
WItam,
Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?
Sytuacja wyglądała następująco. Trolejbus linii 27 wjechał na przystanek na którym miałem wysiąść. Wychodziłem z trolejbusu, miałem już nogę w powietrzu gdy z zewnątrz zostałem wepchnięty przez wsiadających osiłków do pojazdu z okrzykiem kontrola biletów. Zaproponowałem zakończenie kontroli na przystanku, gdyż właśnie wysiadałem. Niestety kontroler uniemożliwił mi opuszczenie pojazdu. Trolejbus ruszył. Przejechałem z kontrolującymi dwa przystanki okazując ważny bilet miesięczny dopiero wtedy mogłem zobaczyć jego numer identyfikacyjny 64. I dlatego mam pytanie czy kontroler miał prawo wepchnąć
przystanku na którym miałem wysiąść a w konsekwencji pozbawić mnie wolności na 5 minut. Chętnie zgłosiłbym to do prokuratury. Ja tylko spóźniłem sie do pracy, a mogło to być jakieś małe dziecko, które zostałoby wywiezione kilka przystanków dalej a potem siadziałoby i płakało.
Dariusz Młyński
Kamtzu - 16 Cze 2005, 13:18
I dlatego mam pytanie czy kontroler miał prawo wepchnąć
przystanku na którym miałem wysiąść a w konsekwencji pozbawić mnie wolności na 5 minut.
nie mial prawa dotknac Ciebie ani Twoich dokumentow, bylo pare watkow nizej
MuNiO - 16 Cze 2005, 13:37
trzeba bylo w morde cwelowi przywalic
sq2gn - 16 Cze 2005, 13:51
trzeba bylo w morde cwelowi przywalic
Ja bym nasłał Grupę Sprawiedliwych ;)
sq2gn
Piotr Piwarski - 16 Cze 2005, 15:43
WItam, Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi
A co to jest MZK?
Proponuje zadzwonic lub wniesc skarge do wlasciwego organu organizujacego komunikacje zbiorowa w Twoim miejscu zamieszkania.
Kasia Łomańczyk - 16 Cze 2005, 15:42
WItam, Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?
[ciach] nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję, że zostałeś uprowadzony. K.
Sebastian Celejewski - 16 Cze 2005, 16:22
WItam, Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?
Też raz kiedyś miałem taką sytuację, ale wyszedłem z niej mówiąc żartem coś w stylu ,,Ależ panowie, ja się nigdzie dalej nie wybieram''. Inna sprawa, że bilet miałem w ręku, a nie musiałem go szukać gdzieś po zakamarkach ubrania.
Sebastian Ce
Piotr Piwarski - 16 Cze 2005, 16:28
[ciach] nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję, że zostałeś uprowadzony.
I na kolejnym przystanku wpada antyterrorka, a zza krzaka wyskakuje Rutkowski Patrol :)
Po 5 sekundach skuty Kanar lezy na glebie :
Żako - 16 Cze 2005, 16:49
Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś biletu, kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na przystanku wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja 'zmiana trasy środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.
Niestety praktyka wskazuje, że kanarzy (mówię o Gdynii) żyją w świetniej komitywie z policją. I niestety jakkolwiek słuszne byłyby twoje racje, w konfrontacji z nimi masz po prostu przesrane.
To co zrobili z tobą, rzeczywiście nadaje się do prokuratora. Podejrzewam jednak, że byłyby to twoje słowa, kontra słowa grupy bandytów (bo tak trzeba nazywać tych kanarów). Niemniej jednak walcz o swoje. Z pewnością skarga do ZKM'u. Nad zgłoszeniem tego faktu policji również bym się mocno zastanowił.
Naprawdę źle się dzieje w naszym kraju. :-(
Kasia Łomańczyk - 16 Cze 2005, 16:56
[ciach] nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję, że zostałeś uprowadzony.
I na kolejnym przystanku wpada antyterrorka, a zza krzaka wyskakuje Rutkowski Patrol :)
Po 5 sekundach skuty Kanar lezy na glebie :
Niezupełnie, ale coś zrobić z tym muszą, a myślę że i kanary zmiękną. K.
Piotr Piwarski - 16 Cze 2005, 18:08
| nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję, | że zostałeś uprowadzony. I na kolejnym przystanku wpada antyterrorka, a zza krzaka wyskakuje Rutkowski Patrol :)
Po 5 sekundach skuty Kanar lezy na glebie :
Niezupełnie, ale coś zrobić z tym muszą, a myślę że i kanary zmiękną. K.
Zamiast straszyc Policja i zawracajac im tylki, lepiej spisz numery i napisz skarge. Zapewniam Cie, ze bedzie to skuteczniejsze.
Akurat ZKM Gdynia z pracownikami nie liczy sie wcale i bardzo malo moze uczynic, ze delikwent pozegna sie z praca.
elf - 17 Cze 2005, 01:46
| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś biletu, kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na przystanku wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja 'zmiana trasy środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.
a jest to gdzies spisane w jakims regulaminie? ustawie? rozporzadzeniu?
Cyrk maupa - 17 Cze 2005, 03:06
| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
| Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś biletu, | kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na przystanku | wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja 'zmiana trasy | środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.
a jest to gdzies spisane w jakims regulaminie? ustawie? rozporzadzeniu?
Hmmm - w konstytucji RP gwarantujacej NIETYKALNOSC OSOBISTA! Prawo do jej naruszenia maja wylacznie sluzby porzadkowe W UZASADNIONYCH PRZYPADKACH. Kanar nie jest sluzba porzadkowa (a juz napewno nie reprezentuje Polski jako kraju), a kontrola biletu nie jest uzasadnionym przypadkiem. Pisz skarge i domagaj sie zwolnienia tego pana z pracy. Ew. jak ci sie nie spieszy mozesz wniesc zglosic uprowadzenie do prokuratury i czekac na ciag dalszy (dodatkowo bo skarga to mus).
Pozdrawiam
saczek - 17 Cze 2005, 03:23
| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
| Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś biletu, | kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na przystanku | wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja 'zmiana trasy | środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle prawo.
a jest to gdzies spisane w jakims regulaminie? ustawie? rozporzadzeniu?
Ano ... mamy Kodeks Wykroczeń, Kodeks Karny, Konstytucję RP, ustawy o działaniu organó ścigania i wymiaru sprawiedliwości, rozporządzenia MSWiA . Ogolnie kontrolerzy nie mają nawet zbliżonych uprawnień do Policji czy Straży Miejskiej. Ale pamiętaj jeszcze o takim haśle jak 'zatrzymanie obywatelskie' - każdy obywatel RP ma prawo zatrzymać osobę odpowiedzialną za czyn karalny i ścigany z urzędu do czasu przybycia organów ścigania :P Tyle że nie wszystkie wykroczenia się pod to kwalifikują (jazda bez bilteu jest wykroczeniem) a napewno wszystkie paragrafy Kodeksu Karnego. Trzeba by zweryfikować.
Joseph zero - 17 Cze 2005, 05:04
WItam, Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie
Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ?
Sytuacja wyglądała następująco. Trolejbus linii 27 wjechał na przystanek na którym miałem wysiąść. Wychodziłem z trolejbusu, miałem już nogę w powietrzu gdy z zewnątrz zostałem wepchnięty przez wsiadających osiłków do pojazdu z okrzykiem kontrola biletów. Zaproponowałem zakończenie kontroli na przystanku, gdyż właśnie wysiadałem. Niestety kontroler uniemożliwił mi opuszczenie pojazdu. Trolejbus ruszył. Przejechałem z kontrolującymi dwa przystanki okazując ważny bilet miesięczny dopiero wtedy mogłem zobaczyć jego numer identyfikacyjny 64. I dlatego mam pytanie czy kontroler miał prawo wepchnąć
przystanku na którym miałem wysiąść a w konsekwencji pozbawić mnie wolności na 5 minut. Chętnie zgłosiłbym to do prokuratury. Ja tylko spóźniłem sie do pracy, a mogło to być jakieś małe dziecko, które zostałoby wywiezione kilka przystanków dalej a potem siadziałoby i płakało.
Ja w pierwszej kolejności złożył bym skargę w MZK (to gdynia ?), ja w momencie gdy sie spóźniam do pracy, musze się liczyć z konsekwencjami, przy najbliższej wypłacie ;) - zarządał mym od MZK odszkodowania, odpowiednio to argumentując, Inna kwestia to naruszenie nietykalności (gdy zostałeś do autobusu wepchnięty), oraz bezprawne ubezwłasnowolnienie, przez człowieka do tego nieuprawnionego. Ja to ogólnie zadzior jestem w takich sytuacjach, twierdził bym że nie mam biletu, a miałem wyłącznie do przystanku na którym zamierzałem wysiadać - miałbym dowód na piśmie, łącznie z danymi kontrolera - w takiej sytuacji chętnie bym dopłacił te 14 PLN za anulacje owego andatu.
Szymon - 17 Cze 2005, 16:32
Tyle
że nie wszystkie wykroczenia się pod to kwalifikują (jazda bez bilteu jest wykroczeniem) a napewno wszystkie paragrafy Kodeksu Karnego. Trzeba by zweryfikować.
Jazda bez biletu NIE jest nawet wykroczeniem.
Pozdrawiam Szymon
Szymon - 17 Cze 2005, 16:39
Niestety praktyka wskazuje, że kanarzy (mówię o Gdynii) żyją w świetniej komitywie z policją. I niestety jakkolwiek słuszne byłyby twoje racje, w konfrontacji z nimi masz po prostu przesrane.
I tak i nie. Nie ma co się z nimi spierać tylko potem się odwołać a w przypadku nieuznania odwołania - olać. Nie wierzę, że oddadzą sprawę do sądu o nakaz gdy jest spór o przebieg zdarzenia. U nich przy odwołaniu korporacyjna solidarność powoduje, że słowa kanarów są traktowane inaczej niż potraktuje je potem sąd. A w przypadku uznania odwołania to ja bym ich chyba śmiechem zabił jakby mi kazali coś za to płacić - o ile to nie ja zawiniłem zapominając np. biletu miesięcznego z domu.
To co zrobili z tobą, rzeczywiście nadaje się do prokuratora.
Trzeba zgłaszać i zgłaszać, to coś się może zmieni. Jak ktoś chce marnować swój czas na naprawianie świata.
Podejrzewam jednak, że byłyby to twoje słowa, kontra słowa grupy bandytów (bo tak trzeba nazywać tych kanarów). Niemniej jednak walcz o swoje. Z pewnością skarga do ZKM'u. Nad zgłoszeniem tego faktu policji również bym się mocno zastanowił.
Czemu mi się takie historie nie przytrafiają?
Naprawdę źle się dzieje w naszym kraju. :-(
No źle. A może tymi historiami zainteresować władze miasta co to wypisują przy wjeździe, żeby się uśmiechać bo to Gdynia? Chyba nie jak się wjeżdża trajtkiem z kontrolerami... Ja sam mogę wrzucić kilka niezłych kwiatków, co to już i tak się plączą już po usenecie.
Pozdrawiam Szymon
Joseph zero - 17 Cze 2005, 18:01
No źle. A może tymi historiami zainteresować władze miasta co to wypisują przy wjeździe, żeby się uśmiechać bo to Gdynia?
Mi się to zawsze kojarzy z szyderczym uśmiechem :D
Szymon - 17 Cze 2005, 18:32
Mi się to zawsze kojarzy z szyderczym uśmiechem :D
A mi się kojarzy dobrze :) a najwięcej się uśmieham ja wracam z długiej podróży do domu... pozdrowienia Szymon
Szymon Bzoma - 17 Cze 2005, 18:32
Mi się to zawsze kojarzy z szyderczym uśmiechem :D
A mi się kojarzy dobrze :) a najwięcej się uśmieham ja wracam z długiej podróży do domu... pozdrowienia Szymon
saczek - 18 Cze 2005, 03:50
Tyle | że nie wszystkie wykroczenia się pod to kwalifikują (jazda bez bilteu | jest | wykroczeniem) a napewno wszystkie paragrafy Kodeksu Karnego. Trzeba by | zweryfikować. Jazda bez biletu NIE jest nawet wykroczeniem.
Pozdrawiam Szymon
--
no cóż .. JEST to wykroczenie przeciwko skarbowi państwa proszę pana :P
Szymon - 18 Cze 2005, 04:01
| Jazda bez biletu NIE jest nawet wykroczeniem. no cóż .. JEST to wykroczenie przeciwko skarbowi państwa proszę pana :P
niemniej Jazda bez biletu nie jest wykroczeniem w rozumieniu kodeksu wykroczeń. a co ma skarb państwa do komunalnych zadań budżetowych? pozdrawiam
Dariusz Młyński - 18 Cze 2005, 06:51
| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam pytanie | Czy kontroler biletów w trolejbusie ma prawo uniemożliwić pasażerowi | opuszczenia pojazdu w celu dokonania kontroli biletów ? [ciach] nie ma, w takiej sytuacji wyciągasz komórkę i dzwonisz na policję, że zostałeś uprowadzony.
No i zadzwoniłem. Policja przyjechała po 20 minutach jak kontrolerzyucieki i powiedziała, że to nie jej problem. Ja bylem tylko dla policjantów problemem. Nie przyjeto nawet w radiowozie zawiadomienia o przestępstwie polegającym na bezprawnym pozbawieniu wolnosci.
Dariusz Młyński - 18 Cze 2005, 06:55
Oni nie mają prawa Ciebie nawet dotknąć! Nawet, jeśli nie miałbyś biletu, kontroler nie ma prawa wyciągnąć Cię z autobusu, żeby na przystanku wlepić 'mandat.' (Dlatego w taryfie opłat jest pozycja 'zmiana trasy środka komunikacji miejskiej' czy jakoś tak.) Tyle
prawo.
Tak też powiedział znajomy prokurator. Ale co z tego. Ja mam prawo a oni pięści.
Niestety praktyka wskazuje, że kanarzy (mówię o Gdynii) żyją w świetniej komitywie z policją. I niestety jakkolwiek słuszne byłyby twoje racje, w konfrontacji z nimi masz po prostu przesrane.
I tu się zgadza bo załoga radiowozu nie przyjeła zawiadomienia o przestępstwie
Dariusz Młyński - 18 Cze 2005, 07:01
Ja w pierwszej kolejności złożył bym skargę w MZK (to gdynia ?),
Złożyłem skargę w MZK Gdynia
ja w momencie gdy sie spóźniam do pracy, musze się liczyć z
konsekwencjami, przy
najbliższej wypłacie ;) - zarządał mym od MZK odszkodowania, odpowiednio to argumentując,
Zażadałem za przejechanie dwóch niepotrzebnych przystanków i strate czaso oraz stres.
Inna kwestia to naruszenie nietykalności (gdy zostałeś do autobusu wepchnięty), oraz bezprawne ubezwłasnowolnienie, przez człowieka do tego nieuprawnionego. Ja to ogólnie zadzior jestem w takich sytuacjach, twierdził bym że nie mam biletu, a miałem wyłącznie do przystanku na którym zamierzałem wysiadać - miałbym dowód na piśmie, łącznie z danymi kontrolera - w takiej sytuacji chętnie bym dopłacił te 14 PLN za anulacje owego andatu.
Tylko, że ja miałem bilet. Ale nawet gdybym nie miał to w regulaminie nie znalazłem kary dodatkowej polegającej na pozbawieniu wolności gapowicza, wywiezieniu go gdzieś dalej itd.
sadyl - 18 Cze 2005, 07:42
No i zadzwoniłem. Policja przyjechała po 20 minutach jak kontrolerzyucieki i powiedziała, że to nie jej problem. Ja bylem tylko dla policjantów problemem. Nie przyjeto nawet w radiowozie zawiadomienia o przestępstwie polegającym na bezprawnym pozbawieniu wolnosci.
Policja musi przyjąć zawiadomienie o przestępstwie. Nie robią tego, bo im się nie chce wypełniać sterty papierów (od przyjęcia do umorzenia) - ale obowiązek jest. Zawsze możesz postraszyc jakims ich przełożonym, że bezprawnie odmówili przyjęcia zawiadomienia. Jeszcze teraz możesz iść na komisariat i złożyć - taraz już dwa zawiadomienia :)
Oczywiście - warto mieć świadków i dopilnować, aby psy spisały choc notatkę służbową z interwencji.
sadyl
Żako - 18 Cze 2005, 07:54
I tu się zgadza bo załoga radiowozu nie przyjeła zawiadomienia o przestępstwie
Jeydne co mogłeś zrobić, to poprosić panów policjantów o dane i zgłosić potem ten fakt na komendę. Zgłoszenie, to oni _zawsze_ muszą przyjąć. Ale jak zauważono nie chce im się wypełniać stosu papierków, a do tego psuć statystyk. Żyjemy normalnie w chorym kraju.
Kasia Łomańczyk - 18 Cze 2005, 07:59
| Dzisiaj przeżyłem nieprzyjemną sytuacje i w związku z tym mam No i zadzwoniłem. Policja przyjechała po 20 minutach jak kontrolerzyucieki i powiedziała, że to nie jej problem. Ja bylem tylko dla policjantów problemem. Nie przyjeto nawet w radiowozie zawiadomienia o przestępstwie polegającym na bezprawnym pozbawieniu wolnosci.
To w takim przypadku udajesz się na najbliższy komisariat celem kontaktu z przełożonymi policjantów. Oraz ŻĄDASZ przyjęcia zawiadomienia, bowiem oni nie mają prawa tego odmówić. Polecam także kontakt z jakąś lokalną gazetą, oni lubią takie tematy.
K.
Żako - 18 Cze 2005, 07:59
Tylko, że ja miałem bilet. Ale nawet gdybym nie miał to w regulaminie nie znalazłem kary dodatkowej polegającej na pozbawieniu wolności gapowicza, wywiezieniu go gdzieś dalej itd.
Jest taki punkt, jak 'zmiana trasy środka komunikacji miejskiej.' Podobno właśnie na tę okoliczność, co by Cię pod komisariat dowieźć. Tylko dla mnie to też wymuszenie na mnie woli. Po za tym, nawet jak okażę policjantom swoje dokumenty, to oni nie mają prawa przekazywać go prywatnej (czy komunalnej) firmie. W sumie nie powinni nawet do sądu kierować sprawy. To może się rozstrzygać tylko na drodze cywilnej.
W końcu jak mojej prywatnej firmie, kontrahent nie zapłaci za wykonaną usługę, to swoich praw mogę dochodzić jedynie w postępowaniu cywilnym, a nie karnym i o zgłaszniu tego faktu na policję mogę zapomnieć.
Dariusz Młyński - 18 Cze 2005, 09:46
To w takim przypadku udajesz się na najbliższy komisariat celem kontaktu z przełożonymi policjantów. Oraz ŻĄDASZ przyjęcia zawiadomienia, bowiem oni nie mają prawa tego odmówić. Polecam także kontakt z jakąś lokalną gazetą, oni lubią takie tematy.
Mają nie mają. Ja ich też rozumiem. Na założenie zawiadomienia o przestepswie mam 10 lat :) Myślę, że w poniedziałek będę miał czas i przejdę się na portową i złożę zawiadomienie o przestępstwie. Jeżeli będę miął problemy to w drodze powrotnej wstąpię do prokuratury :(
b2d2 - 19 Cze 2005, 07:47
trzeba bylo w morde cwelowi przywalic
Używając plugawego, więziennego języka, dajesz szybko do zrozumienia z jakich sfer sie wywodzisz i w razie sporu ustawiasz sie na pozycji podejrzanego, kryminogennego elementu, który prawdopodobnie chciał kogos napaść i pobić. Więc jak ja słysze cos takiego, to od razu nie chę być po stronie tych, co tak mówią.
b2d2 - 19 Cze 2005, 07:48
Zamiast straszyc Policja i zawracajac im tylki, lepiej spisz numery i
No i tak należy postępować
MuNiO - 19 Cze 2005, 14:55
Używając plugawego, więziennego języka, dajesz szybko do zrozumienia z jakich sfer sie wywodzisz i w razie sporu ustawiasz sie na pozycji podejrzanego, kryminogennego elementu, który prawdopodobnie chciał kogos napaść i pobić. Więc jak ja słysze cos takiego, to od razu nie chę być po stronie tych, co tak mówią.
buhahahah
idz pobiegac
zyje w wolnym kraju i bede mowic jak mi sie podoba
b2d2 - 20 Cze 2005, 03:05
zyje w wolnym kraju i bede mowic jak mi sie podoba
Damy wybaczą, ale trzeba szczyla ustawić: no to wypad zakapiorska mordo, sturba twoja suka mać zagwazdrana, widze, że trzeba cię głupi smieciu kultury nauczyć . Zabieraj swoje kryminalne odzywki tam, gdzie cię rozumieja, czyli na margines! WON!
Kontroler ma prawo zadac wreczenia dokumentu upr. do znizki?
kontrola dostepu na karty zblizeniowe
Kontrola biletów - jakie ceny?
Skarga na kontrolera biletow; Czy warto?
kontrole oprogramowania w Trójmieście
GRAL- KTO ZNA PRACOWNIKOW ZE SKLEPU W GDYNI?
Wirtualny Gdańsk zaprasza
uczan su
fragment tekstu po angielsku
model honda crx skala 1
gong yoo
mr vegas tamale
dojazd;warszawa;sejny
gdzie kupic torbe snoopy
problem z www
zdiencija
Spis wypowiedzi z grup dyskusyjnych ## Index
|
|