To sie nazywa GLUPOTA :(



Czytasz archiwalną wersję tematu "To sie nazywa GLUPOTA :(" z forum pl.regionalne.trojmiasto





Marius W. - 15 Cze 2000, 03:00

Witajcie

Pewnie czytaliscie artykul w DB (str.1 i 4).
Dla tych co nie czytali krotko:
Salon Idei podlaczyl sie do netu za posrednictwem "inet caffe" (to ta
obok Galerii Centrum).
No i oczywiscie wlascicielka nie zabezbieczyla danych na HDD :((
I dane mozna bylo sobie skopiowac :(
Dane to m.in.:
nr karty SIM, nr tel., kod abonenta, nr seryjny tel.
oraz oczywiscie dane osobowe lub firmy :(
Wlasciecielka tlumaczy ze nie wiedziala ze trzeba te dane zabezpieczyc
:((



Jacek Kijewski - 15 Cze 2000, 03:00


nr karty SIM, nr tel., kod abonenta, nr seryjny tel.
oraz oczywiscie dane osobowe lub firmy :(
Wlasciecielka tlumaczy ze nie wiedziala ze trzeba te dane zabezpieczyc
:((



ROTFL. Czytalem :) Kobieta moglaby dobrze gotowac, dzieci wychowac... a
los pchnal ja w biznesy... ma pretensje... taaa.... znam takie...
przyjdziesz, powiesz, ze twoje doradztwo kosztuje 140 zl/godzine, to
wysmieje... a potem ma pretensje...

ROTFL, ROTFL, ROTFL...


Szymon Nitka - 15 Cze 2000, 03:00


[...]

Wlasciecielka tlumaczy ze nie wiedziala ze trzeba te dane zabezpieczyc
:((



    Jak bedzie zakładała nowy salon to już będzie pamiętać. Miejmy nadzieję
że szefostwo sieci dopilnuje aby owa pani licencję straciła. Bo jakby nie
było - kilkadziesieciu osobom mogła zagwarantować niezłe.. "emocje". Albo
już zagwarantowała.


Kamil Andrusz - 15 Cze 2000, 03:00



| nr karty SIM, nr tel., kod abonenta, nr seryjny tel.
| oraz oczywiscie dane osobowe lub firmy :(
| Wlasciecielka tlumaczy ze nie wiedziala ze trzeba te dane zabezpieczyc
| :((

[mniam]
ROTFL, ROTFL, ROTFL...



Uj... Ty sie nie smiej... pomysl sobie, co by bylo, gdyby ktos polozyl
lapy na tym i zaczal to wykorzystywac... =/ Tragedia
Panie... swiadomosc ludzi w sprawach bezpieczenstwa w sieci jest
prawie zerowa... albo conajmniej niska.
                                        GreetZ WiZzArD



Kamil Andrusz - 15 Cze 2000, 03:00




| Uj... Ty sie nie smiej... pomysl sobie, co by bylo, gdyby ktos polozyl
| lapy na tym i zaczal to wykorzystywac... =/ Tragedia
[...]

    To podobno trwało dwa miechy. Skąd wiesz że już nie zaczął? :\



f00f. Jakby nie patrzec, taki ktos nie powinien moc prowadzic
dzialalnosci, ktora wymaga dostepu do danych poufnych.
                                        GreetZ WiZzArD


Szymon Nitka - 15 Cze 2000, 03:00


Uj... Ty sie nie smiej... pomysl sobie, co by bylo, gdyby ktos polozyl
lapy na tym i zaczal to wykorzystywac... =/ Tragedia



[...]

    To podobno trwało dwa miechy. Skąd wiesz że już nie zaczął? :\


Jacek Kijewski - 15 Cze 2000, 03:00


[mniam]
| ROTFL, ROTFL, ROTFL...
Uj... Ty sie nie smiej... pomysl sobie, co by bylo, gdyby ktos polozyl
lapy na tym i zaczal to wykorzystywac... =/ Tragedia
Panie... swiadomosc ludzi w sprawach bezpieczenstwa w sieci jest
prawie zerowa... albo conajmniej niska.



szczerze? _KAZDEMU_ klientowi powtarzam to samo. Bardzo niewielu sie tym
przejmuje. Dane dotyczace klientow, obrotow, warunkow platnosci -
zazwyczaj moze wyniesc sprzataczka. Zabezpieczenie serwera kosztuje - ale
nie idzie doprosic sie najczesciej o krate i alarm do serwera chocby. Ze
nie powiem o drogich produktach do MS Platformy. Z linuksami jest mniej
problemow.

Jak ukradna serwer (kradzieze sie zdarzaja), to jest placz, bo: sprzet
zginal... Faktem jest, ze pewnie te dyski sa formatowane i ida na
gieldzie, _jeszcze_ rzadkoscia jest kradziez na zlecenie konkurencji...

A ja sie czuje jak mechanik: moze powinien pan hamulce naprawic? a wie
pan, to kosztuje, zastanowimy sie nad tym pozniej...

Powieksze ten artykul do A0 i zawiesze na scianie :)


Piotr Stolc - 15 Cze 2000, 03:00


Panie... swiadomosc ludzi w sprawach bezpieczenstwa w sieci jest
prawie zerowa... albo conajmniej niska.



ano niestety :(. ostatnio jak grzyby po deszczu rośnie ilość serwerów
postawionych na _defaultowym_ rh albo mandrake'u, których adminem jest na
ogół szef całego przedsięwzięcia, wychodzący z założenia "no przecież
chodzi". ja wiem, że nie da się zabezpieczyć systemu nigdy w 100%, ale czemu
nie robić jednak kilku podstawowych rzeczy z tym związanych? (i nie mieć

zastanawia mnie, co z tego niechlujstwa wyrośnie :((

a co do tej sprawy z salonem...to nie rozumiem - jak zabezpieczyć dane przed
dostępem? to windows defaultowo udostępnia cały dysk, czy jak??!!


Jacek Kijewski - 15 Cze 2000, 03:00



| Uj... Ty sie nie smiej... pomysl sobie, co by bylo, gdyby ktos polozyl
| lapy na tym i zaczal to wykorzystywac... =/ Tragedia
[...]

    To podobno trwało dwa miechy. Skąd wiesz że już nie zaczął? :\



Na moj prywatny adres (gdzie i tak nie mieszkam) przychodza listy
tytulowane Sz.P. Jacek Kijewski, Prezes Firmy Softomat. A ja doskonale
wiem, ze poza deklaracjami podatkowymi i innymi takimi drukami _nigdy_ nie
podaje tego adresu... bo mieszkam na Witominie. Ciekawe kto i skad wyniosl
dane? (hint: podejrzewam II Urzad Skarbowy, bo tylko tam moj prywatny
adres jest skojarzony z firma i funkcja... no i ZUS).


Jacek Kijewski - 15 Cze 2000, 03:00


ano niestety :(. ostatnio jak grzyby po deszczu rośnie ilość serwerów
postawionych na _defaultowym_ rh albo mandrake'u, których adminem jest na
ogół szef całego przedsięwzięcia, wychodzący z założenia "no przecież
chodzi". ja wiem, że nie da się zabezpieczyć systemu nigdy w 100%, ale czemu



Piotr, defaultowy mandrake, o ile zmienisz haslo roota, jest nie do
zlamania dla przecietnego dziennikarza Dziennika Baltyckiego. Ta pani po
prostu udostepnila swoj dysk do odczytu. Bo czemu nie? Bo pozalowala jakis
300 zl na standardowy kurs chocby w DC... Bo poslugiwala sie narzedziem,
ktorego obslugi _nie chciala_ sie nauczyc. Czyz nie potepilbys spawacza,
ktory nie majac pojecia o spawaniu wysadzil Ci dom acetylenem?

Podobna sytuacja byla w jednej z fabryk papierosow, a rozwiazano ja tak:
- informatycy zameldowali, ze ludzie maja poudostepniane dyski do odczytu

odblokowuja. (zameldowali, aby sie bronic przed oskarzeniem, ze to ich
wina)
- szef (z importu) wzywal po kolei szefow dzialow na rozmowe
- jezeli szef dzialu zdazyl sensownie wytlumaczyc, czemu dyski byly
udostepnione, w calosci i z dokumentami, _ZANIM_ ow szef podpisal dymisje,
to zostawal w pracy (dymisja byla wypisywana na miejscu, czas zabieralo
wpisanie daty, nazwiska i podpisanie sie)
- z kilkunastu szefow dzialow zostalo dwoch. Problemy z bezpieczenstwem
sie skonczyly.

(znam to z opowiesci, ale do dzis jestem zachwycony... kurcze, zeby tak
czasem w niektorych firmach chcieli...)


Piotr Stolc - 15 Cze 2000, 03:00


Piotr, defaultowy mandrake, o ile zmienisz haslo roota, jest nie do
zlamania dla przecietnego dziennikarza Dziennika Baltyckiego. Ta pani po



przepraszam - to było takie uogólnienie tylko :)
ale wydaje mi się, że pozdejmowanie zbędnych s*id'ów, wywalenie
niepotrzebnych demonów i upgrade'y to konieczność, bo każdy "script-kiddie"
wejdzie:(

[...]

- z kilkunastu szefow dzialow zostalo dwoch. Problemy z bezpieczenstwem
sie skonczyly.



tia. mi się jednak wydaje, że problemy typu pani udostępniła dyski w sieci
:) się nie skończą dopóki w firmach będzie rządził ten jedyny, najlepszy OS
:)..system z odpowiednią paletą uprawnień nie zostanie złamany jednym
kliknięciem użytkownika :)

a poza tym to chyba trochę NTG :))


Szymon Nitka - 15 Cze 2000, 03:00


    [w

Na moj prywatny adres (gdzie i tak nie mieszkam) przychodza listy
tytulowane Sz.P. Jacek Kijewski, Prezes Firmy Softomat. A ja doskonale
wiem, ze poza deklaracjami podatkowymi i innymi takimi drukami _nigdy_ nie
podaje tego adresu... bo mieszkam na Witominie. Ciekawe kto i skad wyniosl
dane? (hint: podejrzewam II Urzad Skarbowy, bo tylko tam moj prywatny
adres jest skojarzony z firma i funkcja... no i ZUS).



    A na nasz firmowy... "prez. mgr Szymon Nitka" :P

    Tyle że w tym przypadku na 90% to Panorama Firm - kiedyś zgłaszałem
firmę i podczas telefonicznej weryfikacji danych facet mi mówił że musi tak
wpisać, bo nie ma innych możliwości... A potem zaczął przychodzić snail-spam
z przeróżnych instytucji.


Kamil Andrusz - 15 Cze 2000, 03:00



| Piotr, defaultowy mandrake, o ile zmienisz haslo roota, jest nie do
| zlamania dla przecietnego dziennikarza Dziennika Baltyckiego. Ta pani po

przepraszam - to było takie uogólnienie tylko :)
ale wydaje mi się, że pozdejmowanie zbędnych s*id'ów, wywalenie
niepotrzebnych demonów i upgrade'y to konieczność, bo każdy "script-kiddie"
wejdzie:(



E tam. Nawet nie script-kiddie wejdzie. Po prostu to jest prostsze od
siusiania jesli sie chce. =/

[...]
| - z kilkunastu szefow dzialow zostalo dwoch. Problemy z bezpieczenstwem
| sie skonczyly.

tia. mi się jednak wydaje, że problemy typu pani udostępniła dyski w sieci
:) się nie skończą dopóki w firmach będzie rządził ten jedyny, najlepszy OS
:)..system z odpowiednią paletą uprawnień nie zostanie złamany jednym
kliknięciem użytkownika :)



A co Wy wiecie o bezpieczenstwie jedynie slusznych systemow ? =))))
hihi. W koncu M$ wie wiecej. To nie ich mailer to ,,virus runtime
environment''. :

a poza tym to chyba trochę NTG :))



Troche to delikatnie powiedziane =)
                                        GreetZ WiZzArD


Kamil Andrusz - 15 Cze 2000, 03:00



| [mniam]
| ROTFL, ROTFL, ROTFL...
| Uj... Ty sie nie smiej... pomysl sobie, co by bylo, gdyby ktos polozyl
| lapy na tym i zaczal to wykorzystywac... =/ Tragedia
| Panie... swiadomosc ludzi w sprawach bezpieczenstwa w sieci jest
| prawie zerowa... albo conajmniej niska.

szczerze? _KAZDEMU_ klientowi powtarzam to samo. Bardzo niewielu sie tym
przejmuje. Dane dotyczace klientow, obrotow, warunkow platnosci -
zazwyczaj moze wyniesc sprzataczka. Zabezpieczenie serwera kosztuje - ale
nie idzie doprosic sie najczesciej o krate i alarm do serwera chocby. Ze
nie powiem o drogich produktach do MS Platformy. Z linuksami jest mniej
problemow.



Po prostu ludzie nie chca wiedziec, ze taki problem istnieje. Bo jak
sie wie, to trzeba zaplacic =/

Jak ukradna serwer (kradzieze sie zdarzaja), to jest placz, bo: sprzet
zginal... Faktem jest, ze pewnie te dyski sa formatowane i ida na
gieldzie, _jeszcze_ rzadkoscia jest kradziez na zlecenie konkurencji...



Wlasnie, *jeszcze*. A co bedzie, gdy takie rzeczy sie znajda ? U nas
ciagle uwaza sie, ze taki ,,security officer'' to gosc ktory mysli
tylko nad zabezpieczeniem systemow od strony software'owej. A to jest
wierutna bzdura. Taki czlowiek (moze w co setnej firmie jest), powinien
sie zajmowac ogolna polityka bezpieczenstwa. Z alarmami i fizycznym
zabezpieczeniem firmy wlacznie.

A ja sie czuje jak mechanik: moze powinien pan hamulce naprawic? a wie
pan, to kosztuje, zastanowimy sie nad tym pozniej...



Eh. A potem jest placz i zgrzytanie zebow.

Powieksze ten artykul do A0 i zawiesze na scianie :)



Hm, chyba to szefowi powiesze :
                                        GreetZ WiZzArD


Jacek Kijewski - 16 Cze 2000, 03:00


tia. mi się jednak wydaje, że problemy typu pani udostępniła dyski w sieci
:) się nie skończą dopóki w firmach będzie rządził ten jedyny, najlepszy OS
:)..system z odpowiednią paletą uprawnień nie zostanie złamany jednym
kliknięciem użytkownika :)



nie, bo glupoty nie da sie skorygowac technologia...

a poza tym to chyba trochę NTG :))



no ale to w 3miescie... :)


Piotr Stolc - 16 Cze 2000, 03:00


| :)..system z odpowiednią paletą uprawnień nie zostanie złamany jednym
| kliknięciem użytkownika :)
nie, bo glupoty nie da sie skorygowac technologia...



IMHO nie do końca - taka baba kliknie i jej się pokaże co najwyżej "odmowa
dostępu". nie zrozumie, zrobi awanturę..mądrzejsza nie będzie, ale nie stanie
się nic złego (chyba, że straci pracę :) ale po co taki pracownik)..

| a poza tym to chyba trochę NTG :))
no ale to w 3miescie... :)



a..faktycznie;)


Piotr Stolc - 16 Cze 2000, 03:00


Wlasnie, *jeszcze*. A co bedzie, gdy takie rzeczy sie znajda ? U nas
ciagle uwaza sie, ze taki ,,security officer'' to gosc ktory mysli
tylko nad zabezpieczeniem systemow od strony software'owej. A to jest
wierutna bzdura. Taki czlowiek (moze w co setnej firmie jest), powinien
sie zajmowac ogolna polityka bezpieczenstwa. Z alarmami i fizycznym
zabezpieczeniem firmy wlacznie.



powinien stać na straży serwerowni, wyposażony w paralizator tudzież
pistolet gazowy, kajdanki i bejsbola :)..no i nunczako :)
a na serio..alarmy, kraty i _zabezpieczone_ klucze to za mało? no i
jakiś webcam czy coś w środku coby informował o ruchu? jak powinny być te
pomieszczenia zabezpieczone?
no i jeszcze mi powiedz, że są firmy internetowe które nie stosują alarmów
:)

| Powieksze ten artykul do A0 i zawiesze na scianie :)
Hm, chyba to szefowi powiesze :



a ja poproszę jakiegoś skana :)


Witold Zaluska Jr. - 16 Cze 2000, 03:00


powinien stać na straży serwerowni, wyposażony w paralizator tudzież
pistolet gazowy, kajdanki i bejsbola :)..no i nunczako :)
a na serio..alarmy, kraty i _zabezpieczone_ klucze to za mało? no i
jakiś webcam czy coś w środku coby informował o ruchu? jak powinny być te
pomieszczenia zabezpieczone?
no i jeszcze mi powiedz, że są firmy internetowe które nie stosują alarmów



jesli chodzi o zabezpieczenia to ja tylko powiem, ze w Anglii ostatnio
popularne wsrod firm internetowych stalo sie dzierzawienie nie
uzywanych... schronow przeciwatomowych :)))) tam to fizycznie raczej sie
nikt nie wlamie :)))

                                        Navy


Buli - 21 Cze 2000, 03:00

Idea powinna za gratis zmienić przynajmniej numery kart SIM
objawa debilizmu czy glupota
Troche glupoty od Buttheada
Taka glupotka
Jak sie nazywalo po niemiecku Wladyslawowo u nasady plw. Helskiego?
Internet - jaki nr tel?
Proponuje konkurs
Sklepy komputerowe w Trojmiescie?
  • obrazy skora
  • liberalizacja poczty praca licencjacka
  • urzad skarbowy w kwidzyn
  • 2222cd key do wB3adca pierB6cieni2222
  • sitemap 19
  • 2222zadania z finansF3w2222
  • polar f5
  • islandia surtsey
  • ogloszenia oferty kobiet
  • Spis wypowiedzi z grup dyskusyjnych ## Index